Tytuł: Biała Masajka
Oryginalny tytuł: Die Weisse Masai
Data wydania: 2013 (data przybliżona)
Gatunek: Literatura piękna, pamiętnik
Przekład: Dariusz Muszer
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 304
Liczba rozdziałów: 54
Pierwsze zdanie: Wspaniałe powietrze tropikalne wita nas, gdy docieramy na lotnisko w Mombasie, i natychmiast mam wrażenie, że to jest moja kraina, że tutaj będę się dobrze czuła.
Opis książki:
Książkę dostałam w nagrodę za wyniki w nauce. I przyznam szczerze, że byłam do niej z początku uprzedzona, bo z doświadczenia wiedziałam, że większość książek podarowanych przez szkołę (a przynajmniej naszą) nie jest ciekawa. Poza tym od kilku lat siedziałam tylko w fantastyce, toteż sama myśl o tej powieści mnie nudziła. Dopiero po około trzech miesiącach, kiedy nie miałam nic do czytania, postanowiłam zaryzykować. I wcale nie żałuję. Choć przez pierwsze kilka stron zmuszałam się do wytrwania przy tej książce, potem już tylko siłą mnie można było odciągnąć. Uporałam się z nią w bodajże trzy dni.
Opowieść świetnie pokazuje obyczaje, kulturę i tradycję tamtejszych grup etnicznych oraz jak to wpływa na ich psychikę. Ja osobiście nieraz byłam przerażona, w jakich warunkach oni mieszkają, jakie dziwne zasady tam panują, więc podziwiałam bohaterkę za taką wytrzymałość.
Jednak momentami bywało tak, że opisy znacznie przeważały nad refleksjami bohaterki, których powinno być więcej i mocniej zarysowanych. Jak dla mnie główna postać wypadła zbyt płasko, ogólnie, zwłaszcza że jest ona jednocześnie narratorem powieści. I za to odejmuję punkty.
Miłość między tą dwójką mnie wzruszała, bo niewielu takich Masajów byłoby gotowych na zmianę swojego życia albo przyjęcia nie swoich obyczajów dla jakiejś kobiety. Na końcu byłam bliska łez, że tak to się wszystko potoczyło. Przez kilka następnych dni nie mogłam się uwolnić spod wpływu tej książki. Mam również w planach obejrzenie filmu.
Opowieść świetnie pokazuje obyczaje, kulturę i tradycję tamtejszych grup etnicznych oraz jak to wpływa na ich psychikę. Ja osobiście nieraz byłam przerażona, w jakich warunkach oni mieszkają, jakie dziwne zasady tam panują, więc podziwiałam bohaterkę za taką wytrzymałość.
Jednak momentami bywało tak, że opisy znacznie przeważały nad refleksjami bohaterki, których powinno być więcej i mocniej zarysowanych. Jak dla mnie główna postać wypadła zbyt płasko, ogólnie, zwłaszcza że jest ona jednocześnie narratorem powieści. I za to odejmuję punkty.
Miłość między tą dwójką mnie wzruszała, bo niewielu takich Masajów byłoby gotowych na zmianę swojego życia albo przyjęcia nie swoich obyczajów dla jakiejś kobiety. Na końcu byłam bliska łez, że tak to się wszystko potoczyło. Przez kilka następnych dni nie mogłam się uwolnić spod wpływu tej książki. Mam również w planach obejrzenie filmu.
Polecam ją naprawdę każdemu!
Moja ocena:
8/10
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz