wtorek, 12 sierpnia 2014

„Uśmiech losu” - Recenzujemy

Autor: Barbara Cartland
Tytuł: „Uśmiech losu”
Oryginalny tytuł: „ A Revolution of Love”
Gatunek: Romans
Seria: Najpiękniejsze miłości
Data wydania: 1994
Przekład: Denysenko Anna
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 142
Liczba rozdziałów: 7
Pierwsze zdanie: „Drogo Forde z ulgą pomyślał, że już niewiele drogi zostało mu do stolicy Kozania, Ampuli.”



Fabuła: Na końcu misji wojskowej Drogo spotyka piękną Teklę. Kiedy wybuchają zamieszki okazuje się, że jest ona królewską córką. Zakochanym udaje się uciec z ogarniętego rebelią Kozania statkiem handlowym. Podczas rejsu zakochują się coraz bardziej, jednak nie mogą być razem ze względu na różnicę stanów. Po dotarciu do ambasady brytyjskiej okazuje się jednak, że Drogo odziedziczył tytuł markiza Baronforde i nic nie stoi już na drodze ich szczęścia.

Moja opinia: Tę książkę przeczytałam już kilka razy, ale ciągle mam ochotę na więcej. Pani Cartland doskonale ukazuje w tej historii budzącą się miłość. Postać Drogo bardzo mi się spodobała. Jest on jednym z nielicznych w tamtych stronach dżentelmenów. Dba o księżniczkę, która jest też bardzo odważna. Nie boi się ona niebezpieczeństw i chce być jak najbliżej ukochanego bez względu na dzielącą ich barierę pozycji społecznej. Nie mam co się tutaj rozpisywać, ponieważ ta książka przemawia sama i mam nadzieję, że każdy kto ją przeczyta doceni ją tak jak ja.

Ocena: Bez zastanowienia: 10/10.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Poprzednie Notki