środa, 11 czerwca 2014

„Delirium” - Recenzujemy

Autor: Lauren Oliver
Tytuł: Delirium
Oryginalny tytuł: Delirium
Data wydania: 2012-04-18
Przekład: Monika Bukowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Liczba stron: 360 (z podziękowaniami)
Liczba rozdziałów: 27
Pierwsze zdanie: Minęły sześćdziesiąt cztery lata, od kiedy prezydent i Konsorcjum zaklasyfikowali miłość jako chorobę, i czterdzieści trzy, od kiedy naukowcy udoskonalili sposób jej leczenia.

Opis książki:
Książka opowiada o świecie, w którym miłość została uznana za chorobę i każdy, kto skończy osiemnaście lat przechodzi zabieg wyleczenia. Lena wiedzie normalne i spokojne życie, aż któregoś dnia biegając ze swoją przyjaciółką, Haną, spotyka Aleksa, który wydaje się równie zwyczajny jak one. Jednak jest inny, niż Lena myśli. Mimo to, ciągnie ją do niego. Kiedy dowiaduje się, że nie jest wyleczony, zaczyna się go bać. By chronić swoją przyjaciółkę, biegnie na imprezę Sympatyków, na której on także się pojawia. Od tego momentu jej życie wywraca się do góry nogami.

Moja opinia:
Książka jest naprawdę wspaniała. Pochłonęłam ją w parę dni, a koniec strasznie mnie zaskoczył. Spodziewałam się czegoś typowego, a tu proszę. Kto by się spodziewał smutnego zakończenia? Ale na szczęście to nie koniec historii Leny. 
Przewracałam strony nie wiedząc, czego mogę się spodziewać na następnej. Druga cześć (Pandemonium) i trzecia (Requiem) są równie niezwykłe. Wszystkie trzy bardzo wciągające i nie wiem, która najlepsza.
Delirium jest fantastyczna pod wieloma względami. Zaskakujące zwroty akcji, mnóstwo emocji. Wiele płakałam czytając tę lekturę. Pokazuje jaki wpływ na nasze życie miłość lub jej brak. Pyta czy gdybyśmy musieli czy walczylibyśmy o miłość, czyli według mnie najwspanialsze uczucie na świecie, rzucilibyśmy wszystko w imię miłości, czy poddalibyśmy się? Trzeba ją przeczytać i dopiero wtedy odpowiedzieć na te pytania.

Ocena: 10/10


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Poprzednie Notki